

Spisek: Ataki z CiemnosciAtaki z CiemnościSpisek: Ataki z Ciemnosci
Słońce powoli zachodziło za odległe góry, a wraz z zapadającymi ciemnościami cisza wkradała się na ulice Nuln. Ludzie śpieszyli do domów lub karczm, z pracy czy też do pracy. Długie cienie kamienic, wież kaplicznych i pałacowych kładły się już ciężko na ziemi gdy pewna niska, szczupła postać szła szybkim, aczkolwiek ostrożnym krokiem poprzez wąskie, brudne uliczki jakich w Nuln było sporo. Niepozorny człowiek nosił na sobie wypłowiały, kiedyś c


Pierwsze SpotkanieCiszę nocy przerwały zbliżające się odgłosy kroków i posapywań. Po chwili z zarośli, bezszelestnie wyłoniła się na w pół schylona postać. Przyklęknęła, jakby badając ziemie w poszukiwaniu pewnych widocznych tylko dla siebie znaków. Za nią, z głośnym trzaskiem łamanych gałęzi, wyszło dwóch chłopów z widłami.Pierwsze Spotkanie
- A ten co do cholery robi czarci syn? - zapytał jeden drugiego szeptem, który spłoszył sowę siedzącą na pobliskim konarze - Za
Zaraszam do journala, by dowiedzieć się więcej
--
Luned aep Hen Ichaer.
I invite: [link]
--
But I, being poor, have only my dreams;
I have spread my dreams under your feet;
Tread softly because you tread on my dreams.
Previous Page123Next Page